Pytanie o cenę jest pierwszym, jakie pada na każdym spotkaniu z klientem. I jest to pytanie, na które trudno odpowiedzieć jednym zdaniem — bo cena zależy od kilkunastu czynników. Ale można podać uczciwe widełki, które pomogą zorientować się, czy w ogóle warto rozmawiać.
Co składa się na koszt
- Sprzęt — sterownik centralny, moduły wykonawcze, włączniki, czujniki
- Kable — magistrala, zasilanie, LAN, dodatkowe peszle
- Rozdzielnica — większa, lepiej wyposażona
- Praca elektryka — montaż instalacji
- Praca integratora — programowanie systemu, uruchomienie, szkolenie
- Projekt — elektryczny i automatyki
- Akcesoria — panele dotykowe, panele ścienne, kamery, kontrola dostępu
Widełki — mieszkanie 70 m² (oświetlenie, rolety, ogrzewanie, kontakty)
- KNX (sprzęt premium): 35–55 tys. zł
- Loxone: 30–45 tys. zł
- Grenton: 25–40 tys. zł
- Ampio: 25–40 tys. zł
- iNELS i3: 20–32 tys. zł
Widełki — dom 150 m² (pełna automatyka)
- KNX: 70–110 tys. zł
- Loxone: 60–95 tys. zł
- Grenton: 50–85 tys. zł
- Ampio: 50–80 tys. zł
- iNELS i3: 40–65 tys. zł
To widełki orientacyjne — bez kuchni indukcyjnej, bez fotowoltaiki, bez kontroli dostępu, bez kamer. Dodatki (multiroom audio, kino domowe, alarm certyfikowany, klimatyzacja sterowana, brama, furtka) to kolejne 10–40 tys. zł — w zależności od skali.
Smart home to zwykle 5–10% wartości domu. Jeśli dom kosztuje 1,5 mln zł, instalacja smart home na poziomie 80–120 tys. zł nie jest „luksusem” — to standard. Jeśli dom kosztuje 600 tys. zł, sensowny budżet to 30–60 tys. zł.